Menu

Chomeland Polishizna

Bestiarium językowe przez zatroskanego amatora ekologa polszczyzny założone, różne okazy straszne współczesnej gadaniny i pisaniny po polsku gromadzące. Rodzaj donkiszoterii w wolnych chwilach uprawianej. Kolekcja potworności, innymi słowy mówiąc. Ilustrowała dawniej Sami a teraz Bagienny. Ja im obojgu big thank you.

"...bez ingerencji człowieka pozostanie 1/3 nadleśnictw w Puszczy Białowieskiej" i ramiona w kolorze khaki

brezly

Czyli powrót do natury, albo przyroda budzi się do życia.

Rankiem obudził załogę blogu post Michała na fesjbuku. Michał zastanawiał się gdzie na poniższym zdjęciu jest kornik (lub drwale). Nie mogliśmy nie przeczytać, tym bardziej, że o światłym portalu Interia (tu) już jakby zapomnieliśmy, Onet z Gazetą przyćmiewa wszystko inne.
No i pod zdjęciem korników ustępujących przed drwalami zobaczyliśmy podkreśloną frazę.

13nadlesnictw

Od razu nam się pewna wizja spodobała, ale na wszelki wypadek postanowiliśmy sprawdzić co to takiego, to nadleśnictwo.
Otóż za Wikipedią:

Nadleśnictwo – podstawowa jednostka gospodarcza i organizacyjna w strukturze Lasów Państwowych. Nadleśnictwo wchodzi w skład Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych i obejmuje swoim obszarem możliwy do zapewnienia szczegółowego nadzoru i kontroli pracy podległych leśniczych.

Pomińmy zawstydzonym milczeniem tę definicję, nie zastanawiajmy się co właściwie obejmuje nadleśnictwo swoim obszarem. Ważne że pan minister zapowiada że jedna trzecia podstawowych jednostek gospodarczych i organizacyjnych w Puszczy Białowieskiej pozostanie bez ingerencji człowieka. Będą zatem te jednostki gospodarcze żyć życiem własnym, nikt tam nie będzie ingerował, jak za dawnych dobrych czasów. Niech same ustalą równowagę ekologiczną w swoim ekosystemie. Ktoś będzie kogoś zjadał, a ten ktoś będzie użyźniał swoim szczątkami organizacyjną glebę, na której ktoś inny będzie mógł rosnąć. Organizacyjnie-gospodarczo.
Ktoś mógłby powiedzieć, że to jakaś szczególna koncepcja ekologicznego skrajnego liberalizmu biurokratycznego, ale my się tu nie będziemy wdawać w politykę. Fakt że wizje innych struktur organizacyjnych i gospodarczych, pozostawionych bez ingerencji człowieka, brzmią mocno inspirująco. Izby Komornicze, Prokuratury Rejonowe, koleje, szpitale, szkoły, drogi, banki. Nie możemy się oprzeć wnioskowi, że i stadniny koni, przynajmniej państwowe. Może być ciekawie.

Taki powrót wszystkiego do natury sugerują także celebryci. Poniższy fragment, dostarczony przez Agatę (dziękujemy!), może być również interpretowany jako argument na rzecz teorii głoszącej że rządzą nami jaszczury. Źródło tu.

ramionakhaki

Cieszcie się wiosną, potencjalni czytelnicy, przyroda budzi się do życia. Może już wkrótce usłyszym kwilenie młodych, świeżo wyklutych nadleśnictw, którym rodzice znoszą do szeroko otwartych kont świeże fundusze unijne.

 

 

 

 

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • berbertys

    Mi się to podoba bo jak człowiek za bardzo ingeruje w te ekosystemy ziemi to potem wszystko się psuje coś by mogło zostać jeszcze nienaruszone.

© Chomeland Polishizna
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci