Menu

Chomeland Polishizna

Bestiarium językowe przez zatroskanego amatora ekologa polszczyzny założone, różne okazy straszne współczesnej gadaniny i pisaniny po polsku gromadzące. Rodzaj donkiszoterii w wolnych chwilach uprawianej. Kolekcja potworności, innymi słowy mówiąc. Ilustrowała dawniej Sami a teraz Bagienny. Ja im obojgu big thank you.

"O tym, z którego kapelusza wyciąga się przysłownego królika."

brezly

Czyli o gromadzeniu zwierząt politycznych, kanałach demoralizujących i maszynkach do generowania braku zaufania.

Wywiad z panią profesor Jadwigą Staniszkis w Rzeczpospolitej. 

Czytamy tam co następuje: Rozliczenie środków, które rozdziela skarbnik Stanisław Kostrzewski, ujawniło, że w PiS, nawet w odróżnieniu od PO, istnieje czworokąt nierozszyfrowanych czarnych skrzynek.

My podejrzewamy że to jeszcze pół biedy. Gorzej będzie jak się okaże że to cały układ, sieć nierozszyfrowanych czarnych skrzynek. Albo ileś tam przenikających się i współpracujących doraźnie sieci takowych, dokonujących (by zacytować z pamięci panią profesor sprzed paru lat) kartelizacji władzy z kontrolą wejść.

Metodami pozornie technicznymi decydują o wizerunku partii. O tym, z którego kapelusza wyciąga się przysłownego królika.

 Tu co fraza to zagadka. Co znaczy pozornie technicznymi? Że niby tego królika przenośnikiem hiperprzestrzennym a tak naprawdę to  rencyma krzepkiemi?  W cylindrach fizyczni siedzą i króle na komendę wyrzucają? Jak w starym dowcipie o radzieckiej maszynie do obierania ziemniaków? Po drugie, co to jest królik przysłowny? Mamy idiotyczne skojarzenia, jakaś "gramatyka przydrożna" nam się zwiduje. Królik przmiotny, zaimny, rzeczowny, a jednocześnie przydrożny, w kapeluszach, co wśród wierzb, lip i grusz cichych przycupnęły, siedzących, jak ten wiatr co w polu lata..., dość!!

Miller gromadzi wokół siebie zwierzęta polityczne.

Bez wątpienia, głównie polityczne króliki, te powyższe.

... dostają z partii fundację, żeby uzależniać innych, by weszli w kanał demoralizujący.

Tego to już sobie wolimy nie wyobrażać. Kojarzy nam się z rysunkami Andrzeja Czeczota (kto nie zna - niech gógla).

Wreszcie kolejny przykład inżynierii nicości: Do głosu w partii dochodzą osoby zafascynowane służbami i manipulacją, które działają na zasadzie maszynki generującej brak zaufania.

Komentarze (8)

Dodaj komentarz
  • Gość: [modliszka61] *.dynamic.chello.pl

    Te nadprzyrodzone zjawiska polityczne nie generują , niestety, zaufania do władzy. Najczęściej te króliki okazują się być przebranymi kotami, niekoniecznie zadowolonymi ze swej roli . W filmie kiedyś pokazywali o prasłowiańskiej gruszy. Potem trza dorabiać filozofię.

  • bartoszcze

    Przysłowny, czyli przy słowie, coś pomiędzy po słowie a przy kości.

  • brezly

    @Modliszka, bo to są maszynki do generowania BRAKU zaufania.
    @Bartoszcze, wychodzi mi z tego kość słowiowa :-)

  • Gość: [modliszka61] *.dynamic.chello.pl

    No właśnie. Do czego im ten BRAK zaufania, który wytwarzają tymi maszynkami ?

  • brezly

    @Modli, bo to jest psychologia systemów hierarchicznych.
    Jeżeli nie potrafię ustawić maszynki tak aby generowała zaufanie, bo cały czas wychodzi z niej brak zaufania, zaczynam opierać swoją działalność na wykorzystaniu braku zaufania, którego mam całe beczki. Program swój opieram na braku zaufania, tworzę instytucje niezaufania publicznego, a potem już leci.

  • Gość: [modliszka61] *.dynamic.chello.pl

    Aha. Teraz zrozumiałam. Horror vacui - róbmy COŚ, nieważne, co, byle by się działo, a najlepiej kulę śnieżną, bo jest spektakularna.

  • brezly

    @Modliszka, nie do końca. Nie coś, cokolwiek. Coś, co naszym możliwościom odpowiada.
    Nie wiem czy do końca precyzyjnie to przemyślałem ale widzę to tak: generalnie wzbudzam brak zaufania. Jak zacznę budować swoje poparcie na przekazie "zaufajcie mi", to będzie to najgorsze wyjście. To wymyślam sobie przekaz: nie ufam.

    Taka postawa zapewnia mi wiele korzyści, ale to może kiedy indziej, jak sobie sprawę lepiej przemyślę. Jedną widzę na pewno: to co przedtem powodowało braku zaufania, teraz interpretowane jest jako przejaw postawy sceptycznej. Zawsze lepiej być sceptykiem niż sprawiać wrażenie kombinatora.

  • Gość: [modliszka61] *.dynamic.chello.pl

    A obmyślaj, obmyślaj. Człekowi poczciwemu w rozsupłaniu materii krętactwa zawsze pod górkę ;-}}

© Chomeland Polishizna
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci