Menu

Chomeland Polishizna

Bestiarium językowe przez zatroskanego amatora ekologa polszczyzny założone, różne okazy straszne współczesnej gadaniny i pisaniny po polsku gromadzące. Rodzaj donkiszoterii w wolnych chwilach uprawianej. Kolekcja potworności, innymi słowy mówiąc. Ilustrowała dawniej Sami a teraz Bagienny. Ja im obojgu big thank you.

"Bank wykastrował karty zbliżeniowe"

brezly

Czyli jak metaforą albo niezgrabną frazą Freuda z lasu wywołać albo kanikuła.

Pan redaktor Samcik, stylem lekkim aż do nieważkości, pisze co następuje: Bank wykastrował karty zbliżeniowe z kluczowej funkcji.

Jak się już raz niestety złapie te skojarzenie z malinowego chruśniaku rodem (patrz: dwie notki wstecz), to już nic chroni przed odpowiednią interpretacją zdania: ...rezygnuje z najlepszego na rynku zbliżeniowego "plastiku".

Podobnie przy podsumowującym zagadnienie zdaniu: dla posiadaczy zbliżeniowych kart MasterCarda zbliża się koniec rumakowania. Załoga blogu nie wie co dokładnie oznacza "rumakowanie", Gugiel podsunął, m.in., że to "tanie latanie", ale wątpliwości nie mamy że w tym momencie lekkość stylu autora, i tak już niebywała w przypadku publicystyki finansowej, doszła do nieważkości.

Ale wracając do meritum - pod koniec tekstu znajdujemy link do innego, zatytułowanego "Kabaret ze zbliżeniówkami". No, podkasane finanse, jakby powiedzieli nasi przodkowie.

Ale nie tylko na panamaciejowy styl lato wpływa. Poważna POLITYKA też jakby niezgrabnym użyciem przyimków dziwne skojarzenia wywołuje. Oto czytamy że pewna pani doktor z uniwersytetu doktoryzowała się na wielkomiejskich singlach. Kiedyś to się ludzie doktoryzowali "z czegoś". Np. "z ryb labiryntowych". Nie "z rybami labiryntowymi", jakby kto pytał. A już "doktoryzowanie się na rybach", labiryntowych czy nie, nie było niczym czym by się doktoryzowany chwalił.

P.S. Nie możemy się oprzeć chęci zacytowania ciekawej wiązki metafor z cytowanego tekstu z POLITYKI. Otóż (o samotność idzie): Jaki jest zasięg tej dżumy w naszym społeczeństwie? Co ją przywlekło? Gdzie i dlaczego znalazła immunologiczne luki?

Tekst kończymy wizją luk immunologicznych porozrzucanych tu i ówdzie po społeczeństwie.

Komentarze (10)

Dodaj komentarz
  • Gość: [modliszka61] *.dynamic.chello.pl

    Idąc grzecznie za Freudem, zaczynam rozumieć, co to takiego te plastikowe karty zbliżeniowe przeznaczone do funkcji..kluczowej. Człowiek to taki gatunek, że nigdy nie ma dosyć. Nabierze tych kart, bo widokiem kuszą, a potem trudno mu je spłacić i tanie rumakowanie prowadzi go ścieżką na manowce.
    Ciekawe czy kastracja plastikowych kart będzie polegała na produkcji takich, które budzą odrazę ?
    www.youtube.com/watch?v=W18qPer2B2k

  • brezly

    Nie tylko nie ma dosyć, ale ciągle jest w stanie coś nowego wymyśleć :-)

  • Gość: [modliszka61] *.dynamic.chello.pl

    Ano tak. Z chwilą wejścia na rynek takich właśnie kart jak np. visa infinite, człowiek stał się bardziej konsumpcyjny, gdyż wystarczy mu tylko organoleptyka - takie doskonałe te karty. Łezka nostalgii w oku się kręci na wspomnienie starych, poczciwych kart classic, które to dawały posmak komfortu, ale jednak tak nie do końca ; za to mocno potrafiły uruchomić wyobraźnię klienta.
    www.decomerc.pl/index.php?route=product/product&product_id=891

  • brezly

    "Dostępność: Na magazynie" :-DD

  • Gość: [modliszka61] *.dynamic.chello.pl

    Niby takie udogodnienie, że można iść, wybrać sobie i zrealizować. Ale czy ta własnie karta jest tak na zasadzie "frontem do klienta" ?

  • arana

    Że to surrealizm dla ubogich? To nic, wysmakuje się, okrzepnie, wypełni... aż zbanalizuje się na kształt "Słoneczników". Wtedy przejdziemy do wykorzystania sztuki abstrakcyjnej.

    "Sztuka różne ma sposoby,
    by dać szczęście swoim synom..."

    Wyobraźcie sobie język mediów w przyszłości. Oparty na dzisiejszej poezji współczesnej? Aż chciałoby się dożyć! :D

  • brezly

    Arana, tak poważnie to sztukę abstrakcyjną wykorzystywało (w mojej niefachowej opinii) wczesne MTV.
    A co do języka mediów przyszłości, to obawiam się że brak mi wyobraźni :DD Poezja w sensie rymów polskiego rapu? :D

  • arana

    MTV wykorzystywało sztukę abstrakcyjną? Ja też nie jestem z fachu, ale żałuję w takim razie, że jestem nietelewizyjna.

    A język przyszłości? "Szafa wyczesana z ciała, gotowa, gotowa na wszystkie ubrania" - napisał Karpowicz. Aż się prosi do atrakcyjnej reklamy. Bo dzisiejszy język tejże coraz rzadziej zaskakuje. A poezja lingwistyczna - tak.

  • brezly

    Ano, to tak. Moja amatorska teoria.
    To: www.mycorporatelogo.com/blog/wp-content/uploads/2010/07/MTV.jpg
    www.youtube.com/watch?v=YlpGb5Vj7-Q

    Bierze się stąd.
    4.bp.blogspot.com/_lpCisMml2AU/SwRI-7lmq3I/AAAAAAAACTk/RwJMhlAILYI/s400/wassily-Kandinsky-The-White-Dot-poster.jpg

    Ale pewnie nie tylko, mam coraz więcej wątpliwości. :)

    Co do drugiego: w życiu!!!! NIGDY!! Target się przestraszy.

  • arana

    A wiesz, to ciekawe, gdy zobaczyłam logo MTV też pomyślałam o tym malarzu - tylko o innym dziele:

    www.artsunlight.com/artist-NK/N-K0002-Wassily-Kandinsky/N-K0002-102-throughgoing-line.html

© Chomeland Polishizna
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci