Menu

Chomeland Polishizna

Bestiarium językowe przez zatroskanego amatora ekologa polszczyzny założone, różne okazy straszne współczesnej gadaniny i pisaniny po polsku gromadzące. Rodzaj donkiszoterii w wolnych chwilach uprawianej. Kolekcja potworności, innymi słowy mówiąc. Ilustrowała dawniej Sami a teraz Bagienny. Ja im obojgu big thank you.

"My proponujemy zastąpić zęby marchewkami"

brezly

Czyli eurosurrealizm.

Mark Leonard, Brytyjczyk, "wieloletni dyrektor polityki międzynarodowej w brytyjskim Centre for European Reform" (cyt. oryg.) w rozmowie z panem redaktorem Jackiem Żakowskim (POLITYKA, nr 24, 13.06/19.06.2012, s. 49).

"A Lizbona nie działa. Chcieliby ją uzbroić w zęby, ale sami widzą że zębami niewiele się w Europie osiągnie. My proponujemy zastąpić zęby marchewkami, czyli kary nagrodami". 

Nam się zawsze, tu na blogu, na wydawało że w angielskim jest "stick and carrot", czyli jak po naszemu "kij i marchewka". O "kiju i marchewce" tośmy pisali tu już trzy razy. Tu, tu i tu też. Ale to jest zupełna nowość. Wyszukiwarka zapytana o "teeth and carrot" odpowiada aluzyjnie:

Carrots That Help Your Teeth And Bones Too.

To może niech ta Lizbona ma i zęby i marchewki. Tak naprzemiennie, element synergii by dochodził?

P.S. "Dyrektor polityki międzynarodowej" spowodował że chcieliśmy dzwonić do kierownika internetu.

Komentarze (11)

Dodaj komentarz
  • bartoszcze

    Eh, wyobraziłem sobie marchewki w miejscu kłów. Uaaa.

  • brezly

    @Bartoszcze, taki egowegehorror?

    Aha:
    bakeclub.yolasite.com/resources/larson.jpg

  • bartoszcze

    DoKŁAdnie.

  • squirk

    Larson jest niezawodny, zupełnie, jak Bagienny ;-)

  • Gość: [modliszka61] *.dynamic.chello.pl

    Wątpliwa to nagroda gdy bezzębnej daje się do chrupania marchewkę.

  • brezly

    Przyszło mi do głowy straszne podejrzenie. Pan dyrektor polityki mówił "stick" ale jego oksfordzka wymowa spowodowała że usłyszano "teeth". Korekta miała w tym czasie wycieczkę zakładową i wyszło jak zawsze.

  • Gość: [modliszka61] *.dynamic.chello.pl

    No ale że nikt nie zadał pytania precyzującego..?

  • brezly

    Obawiam się że nikogo to nie obchodziło. Numer trzeba zamknąć.:-)

  • Gość: [modliszka61] *.dynamic.chello.pl

    Zawsze można było zwalić na braki w uzębieniu dyrektora Leonarda, które powodują niedbałą dykcję.

  • brezly

    Mógł też był mieć na myśli "beef".

  • Gość: [modliszka61] *.dynamic.chello.pl

    albo peas and carrots ;-}

Dodaj komentarz

© Chomeland Polishizna
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci