Menu

Chomeland Polishizna

Bestiarium językowe przez zatroskanego amatora ekologa polszczyzny założone, różne okazy straszne współczesnej gadaniny i pisaniny po polsku gromadzące. Rodzaj donkiszoterii w wolnych chwilach uprawianej. Kolekcja potworności, innymi słowy mówiąc. Ilustrowała dawniej Sami a teraz Bagienny. Ja im obojgu big thank you.

"Ustnik bankomatu" i "obnażanie kwasu"

brezly

Czyli polishizna policyjna i okołopolicyjna, a może przeciwpolicyjna.

Czy szanowni czytelnicy wiedzieli że bankomaty mają ustniki? Załoga blogu też nie, dopóki jej o tym ustami (he he) policyjnego specjalisty nie poinformowała krakowska GW.

Warto też korzystać z bankomatów  z ustnikami w kształcie kuli, które praktycznie uniemożliwiają założenie skimmera. 

Kiedy się coś takiego czyta należy zastosować zasadę "szukajcie tłumacza" (analogia z francuskim "cherchez la femme" :-)). Guglowaliśmy za "ATM mouth" i zgłosiły nam się hurtownie artykułów dla dorosłych. :-(( "ATM mouthpiece" nie dało właściwie nic. Opisy techniczne bankomatów mówiły wciąż o "slot". Aż trafiliśmy na coś takiego, gdzie można przeczytać co następuje:  "As a general rule, the mouth of a card receptacle on an ATM machine should be flush with the machine or have only a very slight lip."

No tak. Trafił tłumacz policyjny na to i zrobił mu się z tego ustnik. Gdyby nie ta "warga" na końcu, może by wyszło coś innego. Paszcza na przykład. Ale dlaczego ustnik? A wystarczyło sięgnąć do słownika. Stary, dobry Hornby informuje że znaczenie 2. to "opening or outlet" . Zatem wyjście, otwór, ujście. Po inżyniersku "kulista obudowa otworu do wprowadzania karty".

Ciekawe mieliśmy z rysownikiem skojarzenia. Jego było takie:

A piszącemu te słowa przyszło do głowy że przy kontakcie z bankomatem (przez ustnik) poniższe miny są możliwe:

Ledwośmy zdążyli odetchnąć a tu gwiazda ostatnich dni mówi co następuje:  Myślę, że chyba potrzeba zarzuty nam postawić, bo obnażyliśmy kwas policji.

Ojejejej, to już nawet substancję chemiczne dają się obnażać  w mediach? Myśmy do tej pory słyszeli  że coś lub ktoś obnażył reguły, stosunki, no może zasady gdzieś panujące. Ale kwas? I to policji? 

Komentarze (12)

Dodaj komentarz
  • bartoszcze

    Podejście do bankomatu już nigdy nie będzie takie samo jak kiedyś.

  • brezly

    @Bartoszcze, jakos tam sie znalezc zwiazki znaczeniowe. W koncu mowi sie "wyssac z kogos wszystkie pieniadze" czy jakos tak. "Wyssac kogos do cna", etc.

  • squirk

    A ja, durna, tak sobie dotąd nonszalancko korzystałam, a tu proszę, ustnik jest.
    W takim razie, ekhem, skąd się pobiera banknoty?
    ;-)

  • bartoszcze

    Squirk, ten Twój cośtam do całowania czegoś nagle nabrał, hmm, nowych sensów.

  • zjedz_mnie

    Ustnik... to tą kartę należy tam wdmuchiwac??? ;]

  • brezly

    @Squirk, banknoty, w zaleznosci od osobowosci bankomatu pobiera sie z glebi serca albo wydziera z trzewi. Jeden znajomy bankomat jest bardziej skapy niz inne i zawsze proponuje mi wydanie polowy tego co ja chce. Targuje sie wrecz:-)
    @Zjedz_mnie, przekaz gotowki metoda usta-usta.

    PS. Chyba nie musze towarzystwu uswiadamiac, jak wiele mozliwosci ilustracji wykluczylismy z Bagiennym na samym poczatku, bo blog nie jest 18+, co? :-)

  • squirk

    Przydałby się blog dla dorosłych w tej sytuacji, po co sie ograniczać ;-)

  • brezly

    @Squirk, ale wtedy byloby za latwo :-)

  • squirk

    Nofsumie..;-)

  • bagienny.net

    Wykluczyliśmy? Zawsze można coś dorysować ^^

  • monika.kielbowicz

    No, nie ma się co dziwić, ze policja ma kłopoty translatorskie, bo nie uwzglęniono kontekstu sytuacyjnego oraz idiomów. No cóż, ale itłumacze Szekspira nie poradzili sobie z problemem, że - jak plotka głosi - w staroangielskim klasztor i burdel to jedno i to samo słowo. Więc rada Hamleta udzielona nieszczęsnej Ofelii brzmi co najmniej dwuznacznie. Piszę, że jak plotka głosi, bo sama nie znam, niestety, staroangielskiego. Jednak przez długie miesiące zastanawiałam się, jakie polskie słowo mogłoby tę dwuznaczność oddać. Na jakieś tam pomysły wpadłam, ale nie sadzę, by były dobre. A Ty jak rozwiązałbyś ten problemik? Pozdrawiam serdecznie po trochę długiej przerwie spowodowanej moją wytężona pracą twórczą w dziedzinie fotek analogowych. Wierz mi, ciemnia to pożeracz czasu. Nad jedną odbitką, żeby wyszła sensownie, spędza się i 5 godzin. Oczywiście w opcji pracy na rozdzielonej gradacji. Bo zwyczjnie to można i w 10 minut. I w ogóle stęsknilam sie za Twoimi tekstami ;)))

  • brezly

    @Monika. Hej! No, obawiam sie ze to jest zagadka nie do przebicia, to "nun".
    Zapasc sie w glebie ciemni, to dobrze brzmi.
    Tak za duzo nie pisalem ostatnio. Jakos brakowalo znalezisk. Az do wczoraj. :-)

Dodaj komentarz

© Chomeland Polishizna
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci